Rozmiar jest ważny

Jestem facetem, który ma relatywnie krótkiego penisa. W pełnym wzwodzie nie może mieć więcej niż 10 centymetrów. Ta wada przysporzyła mi w życiu sporo kłopotów. Jestem bardzo nieśmiały i niechętnie dążę do intymnych zbliżeń z kobietami. Czy jestem w stosunku do moich rozmiarów zbyt krytyczny? Czy kobietom, do osiągnięcia pełnego zadowolenia naprawdę potrzebny jest wielki penis? Czy większy jest naprawdę lepszy? W dzisiejszych czasach słyszę to coraz częściej. Czy seks to gra również dla takich zawodników jak ja, z małym penisem? Czy jednak zupełnie się do tego nie nadaję?

Jest to jeden z tych problemów, na temat których nie przeprowadzono zbyt wielu badań. Jest to wspaniałe pytanie, które bardzo mnie zaintrygowało, więc uruchomiłem kilku badaczy Celem ich ankiety było sprawdzenie, jak dla kobiet, w oparciu o ich osobiste doświadczenia, wygląda perfekcyjny penis jeżeli chodzi o rozmiar; wygląd i szerokość (w sensie średnicy bądź grubości). W najlepszym wypadku, kobiety odpowiadają na takie pytania niechętnie – delikatnie mówiąc. Interesujące jest również to, czego kobiety naprawdę oczekują od penisa.

Ankieta zawierała diagram z trzema penisami we wzwodzie, z których jeden był Twojego rozmiaru (około 10 centymetrów, nazywany penisem A), drugi był średni (około 14 centymetrów, zwany penisem B), a trzeci był duży (około 19 centymetrów, zwany penisem C). Każdy miał normalną proporcjonalną postać. Nasi badacze dali tę ankietę 500 najpiękniejszym kobietom, jakie mogliśmy znaleźć. Niektóre faktycznie rzucały nam ankietami w twarz, łącznie z ołówkiem. (Czy nie wiedzą, że można w ten sposób wybić komuś oko?). Jednakże około 400 kobiet było na tyle odważnych, by wypełnić ankietę.

Pierwsze pytanie brzmiało: „Któryż tych trzech penisów wydaje ci się najbardziej pociągający – A, B czy C?” Przygniatająca większość – 97% kobiet wybrała penisa B jako najbardziej pociągającego. Na szczęście dla nas, panowie, akurat tak się zdarza, że 14-centymetrowy penis B odpowiada średniemu rozmiarowi penisa większości mężczyzn. Według Instytutu Kinsey, ogólnoświatowa średnia to w przybliżeniu 13,4 centymetra.

Pytanie numer dwa brzmiało: “Który z tych trzech penisów wydaje ci się najmniej pociągający – A, B czy C?” I znów duży procent – bo aż 96% – wybrał penisa A. Kiedy I pytaliśmy dlaczego jest on taki nieatrakcyjny, niektóre odpowiedzi brzmiały: „Śmiesznie wygląda”, „Za mały”, „Nie ma mowy”, „Po prostu nie chcę takiego” lub „Lepiej żeby był dobry w seksie oralnym”. Przykro nam chłopie, ale trzymaj się. Jest jeszcze nadzieja. Tylko 3% pytanych kobiet uważało, że penis C -19 centymetrowy – jest pociągający

Pytanie numer 3: „Co jest dla ciebie najważniejsze? 1. Długość, 2. Szerokość, 3. Długości szerokość, 4. Nie wiem, i wreszcie 5. Nie ma znaczenia. To bardzo ważne pytanie, bo pozwoliło nam ustalić czy kobiety rzeczywiście dokładnie wiedziały, czego chciały. Najpopularniejszą odpowiedzią był numer 4. Nie wiem, bo aż 45% kobiet przyznało się, że nie wie co jest najważniejsze. Kolejne 30 procent kobiet uznało, że numer 2. Szerokość jest najważniejsza. Wyznały, że potrzebują tego tarcia. Około 15% wybrało 3. Tak samo długość jak i szerokość za najważniejsze, a 5% powiedziało, że to bez znaczenia.

Pytanie numer 4 to: „Gdyby najmniejszy z tych penisów, penis A, był w stanie cię zadowolić (czyli gdybyś osiągała wielokrotne orgazmy), czy wtedy wydałby ci się pociągający? 1. Tak, 2. Nie, 3. Możliwe” I wtedy nastąpiła zasadnicza zmiana. Ni stąd ni zowąd ujawniła się nagle sympatia i tolerancja dla penisa A. Pomimo tego, że wciąż miały pewne opory, zadowalający procent kobiet (więcej niż połowa – 60%) powiedział, “Tak, wtedy byłby w porządku, ” a kolejne 25% powiedziało, „Możliwe, ale tylko w wyżej wymienionych okolicznościach”. Tylko 15% wciąż nie było zainteresowanych penisem A, nawet przy naszym założeniu.

Bazując na naszych odkryciach, możemy swobodnie stwierdzić, że mężczyzna z 10-centymetrowym penisem, który jest doskonały w łóżku, nie będzie miał problemów z utrzymywaniem związków z kobietami. Polecam dogłębne studiowanie, uczenie się i opanowywanie wszystkich technik niezbędnych do osiągnięcia tego celu i bycia niezłym zawodnikiem.